Pożarnicze Centrum
Historyczno-Edukacyjne

Ziemi Łódzkiej w Wolborzu

≡ Menu

Wielkanocne zwyczaje- chodzenie z kurkiem

8 kwietnia 2020

Ten szczególny czas, w którym jesteśmy obecnie warto wykorzystać na bliższe poznanie pięknych, polskich tradycji wielkanocnych. Kustosz naszego muzeum pan Andrzej Kotlicki postanowił zrobić wózek z kurkiem oraz inne popularne niegdyś przedmioty związane z wielkanocnymi zwyczajami jak bociany czy kozły.
Poniżej przytaczamy wam opis jak wyglądało takie chodzenie z  kurkiem.

      Chodzenie  z kurkiem

Do końca okresu międzywojennego kultywowane były chodzenia z „kurkiem”. To zwyczaj charakterystyczny dla Polski środkowej, za wyjątkiem okolic Kutna. Bywał on też praktykowany w Wielkopolsce i na Śląsku. Zwyczaj ten jest nadal żywy w Okalewie w powiecie wieluńskim. Mieszkańcy tej miejscowości mają niewątpliwie powód, by szczycić się tą tradycją. Z „kurkiem” chodzono w okresie wielkanocnym, najczęściej, w lany poniedziałek. Podstawowym rekwizytem w tym obrzędzie był kogut na wózku, ptak mógł być sztuczny lub żywy. (Żywy kogut występował w Piotrkowskiem, Brzezińskiem, Opoczyńskiem.)

Grupa „kurcorzy” składała się z młodych, nieżonatych mężczyzn, czasem chłopców. Byli wśród nich muzycy – akordeonista, bębniarz, skrzypek oraz młodzieńcy z różnymi rekwizytami np. drewnianymi szablami, toporkami czy dużymi drewnianymi sikawkami (do oblewania wodą). Wśród „kurcorzy” był również ktoś ze skarbonką i koszem na wiktuały. Zwyczaj ten wyglądał nieco inaczej w różnych miejscach i w różnym czasie czasach.

W Łęczyckiem na przełomie XIX i XX wieku najpierw rano oblewano dziewczęta w każdej chałupie, a później wczesnym popołudniem chodzono z kurkiem i polewano tylko tych, którzy nie okazali się hojni dla „kurcorzy”. Później, w okresie międzywojennym zwyczaje te uległy połączeniu. Co ciekawe, w regionie tym przed I wojną światową zebrane przez „kurcorzy” pieniądze przeznaczano na jakiś społeczny cel – ochotniczą straż pożarną czy szkołę.


Jakie znaczenie miały odwiedziny „z kurkiem”?

U źródeł tego zwyczaju, podobnie jak w przypadku zimowych „obchodów kolędniczych”, leży wiara w sprawczą moc słowa. Życzenia od „kurcorzy” miały zapewnić goszczącym ich gospodarzom pomyślność, zdrowie i urodzaj na polach. Należało za nie podziękować hojnymi darami. Chodzenie z kurkiem miało też charakter zalotny, kawalerowie mogli wtedy upatrzyć sobie jakąś pannę i zacząć poważne, prowadzące do małżeństwa zaloty. Był to więc zwyczaj o społecznym znaczeniu.

 

Polecamy

Kontakt

Pożarnicze Centrum Historyczno-Edukacyjne Ziemi Łódzkiej w Wolborzu

ul. Modrzewskiego 15, 97-320 Wolbórz

Tel.: 44 616-43-80, 798 800 131

Wolbórz   |   © 2007–2020 centrumpozarnicze.pl